środa, 1 lipca 2015

Raduga, Some Like It Hot



Browar Raduga robi bardzo ładne etykiety. Każda z nich jest nawiązaniem, do jakiegoś starego, klasycznego filmu. Jednak ta, nawiązująca do Pół żartem, pół serio niszczy system. Totalnie się w niej zakochałem. Jednak czy to wystarczy, aby piwo również mnie kupiło?


Pytanie tylko, czy to wizerunek Marylin Monroe na niej, sprawił że tak ochoczo po nie sięgnąłem? Całkiem możliwe że tak. Ogólnie całość to bardzo zgrana kompozycja, a dobór kolorów oraz stylu, automatycznie sugeruje mi że piwo będzie niezwykle odświeżające oraz doskonale gaszące pragnienie. No bo co lepiej ugasi pragnienie niż piwo pszeniczne, nachmielone po amerykańsku z dodatkiem trawy cytrynowej?



Some like it hot
American Wheat
13.1°Plato, alk. 5% obj.
20 IBU

Prezentuje się całkiem zgrabnie. Jasnozłoty kolor, lekko zmętniony, z całkiem fajną pianą. Czy potrzeba czegoś więcej?

Niuch niuch, pachnie nieźle. Wyczuwam głównie skórkę pomarańczową, jednak szybki rzut oka na etykietę, i okazuje się, że skórki pomarańczy tam nie ma... No nic, w każdym razie pachnie świetnie. Mnóstwo cytrusowości, zarówno tej pochodzącej od chmielu jak i od trawy cytrynowej. Przez chwilę miałem wrażenie, że wyczuwam siarkę, ale musiałem się mylić- siarki tutaj nie ma. Poza tym naturalnie aromat pszenicy, czuć że piwo będzie lekkie i orzeźwiające.


Przewidywalnie, jest fajnie. Od razu atakuje nas delikatna pszeniczna słodycz, która po chwili przechodzi w bardzo rześki, kwaskowy posmak. Piwo pomimo niewysokiej ilości alkoholu ma bardzo fajną bazę, która stanowi dobrą podbudowę do sporego nachmielenia. Wyczuwam masę cytrusów, które dopiero przy ogrzaniu są przełamane lekkim ananasem i marakują. Rządzą one zdecydowanie w smaku, jednocześnie nie sprawiając wrażenia piwa zbyt mocno nachmielonego. Jest lekkie, lekko się pije. Coś więcej?

Po około 4 godzinnym przygotowywaniu butelek do rozlewu swojego pierwszego piwa, wypicie tejże pszenicy było doskonałym zwieńczeniem wieczoru. Dodam, że zniknęła ze szklanki w jakieś 15 minut. Zdecydowanie piwo warte uwagi. Akurat w tym przypadku, jakość etykiety poszła w parze z jakością trunku. Na zdrowie!

8/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza