sobota, 3 grudnia 2016

Solipiwko & Nomono: NOMONO Triple Rye IPA



Jeśli dobrze kojarzę, to już 3 piwo w kooperacji browaru Wojtka Solipiwko z agencją NOMONO. Pierwsze z nich niezwykle mi podeszło, i utwierdziło w przekonaniu że laktoza dodana do jasnego piwa wniesie więcej pożytku niż szkody. Drugiego prawdopodobnie nie miałem okazji spróbować, natomiast z trzecim zmierzę się za chwilę. Tym razem jednak nie ma mowy o lekkości i orzeźwieniu. przed wami potrójna żytnia ipa!

środa, 23 listopada 2016

Browar Markowy: Puszczyk Białowieski, Wilczy Szlak



Nowych browarów na blogu część dalsza. Tym razem jest to Browar Markowy. Czy piwowarem jest osoba o imieniu Marek? Owszem. Pewny jestem także, iż dwa piwa które dziś opiszę pozwolą zadecydować czy w przyszłości ich produkty nabędę ponownie.

czwartek, 17 listopada 2016

De Molen: Txapela & Klompen, Hel & Verdomenis Bourbon BA, Hair of the Dog


De Molen to browar znany i lubiany. Znany z tego, że po niezwykle dobrych cenach sprzedaje piwa klasy światowej. Rzadko można spotkać piwa droższe niż 30zł, i mówię tutaj także o wszelakich eksperymentach i piwach leżakowanych w beczkach. Znany także ze swoich marnych etykiet, które początkującego piwosza odrzucają i nudzą, ale kogoś kto poznał się na jakości wręcz odwrotnie: przyprawiają o szybsze bicie serca. Dzisiaj będą trzy egzemplarze, tak bardzo różne trzy egzemplarze.

czwartek, 10 listopada 2016

Westbrook Brewing: Key Lime Pie Gose


Niektóre piwa tak kompletnie nie rzucają się w oczy że nawet człowiek nie pomyśli o ich kupnie. Tak też mogłoby być z tą propozycją, skromnie zapakowaną w malutką, bielutką puszeczkę. Mogłoby, jednak na szczęście otrzymałem to piwo w prezencie, i okazało się także iż jest to dosyć mocno limitowana sztuka. No i pozostało tylko się cieszyć.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Poznańskie Targi Piwne 2016: Relacja part 1


Rok w rok, trzeci raz z rzędu zapakowałem swoje toboły, wpakowałem je do pociągu i w pierwszy weekend listopada pojechałem do Poznania na festiwal na którym być trzeba koniecznie. Warto było? Głupie pytanie. Tu się nie ma nad czym zastanawiać, tu trzeba być! Szczególnie jeśli jest się piwnym blogerem, a na tej edycji na blogerów czekała cała masa atrakcji.

piątek, 4 listopada 2016

Tempest Brewing: Mexicake



To piwo było kiedyś na kranie w jednym z krakowskich multitapów. Nie udało mi się jednak na niego załapać, i pozostał mi tylko lamęt i żal, szczególnie że wszyscy opowiadali mi jakie to dobre nie było.