Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar na jurze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar na jurze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 grudnia 2015

Browar na Jurze: Jurajskie Świąteczne


Ostatnie dwa świąteczne piwa, które opisywałem na blogu były pierwszym razem, kiedy przyszło mi je pić. No i w gruncie rzeczy nie wiedziałem czego mogę po nich oczekiwać. Jednak to piwo z browaru na Jurze miałem okazję próbować w zeszłym roku. Zapamiętałem je dobrze, ale dlaczego na blogu nie pojawiła się recenzja: nie wiem. Cóż, czas zatem nadrobić zaległości.

sobota, 28 marca 2015

Pinta & To Øl, czyli warzymy Kwaśną Kulkę!

Ostatnimi czasy, rzutem na taśmę załapałem się na wyjazd do pierwszego rzemieślniczego browaru w Polsce, czyli do browaru Pinta. 'A na co to komu' zapytałaby cześć z was. Ano na warzenie piwa. Ale nie takie zwykłe. Rzeczą, która sprawiła że warzenie to urosło do rangi przełomu w polskim piwowarstwie był przyjazd gościa z zagranicy, oraz fakt, że do piwa dodano pewnego tajemniczego składnika. Kto to przyjechał to pewnie wiecie, a co dodano to ładnie opisałem w dalszej części.

niedziela, 9 listopada 2014

Freestyle ale



Browar na Jurze już od pewnego czasu raczy nas nowymi piwami, próbując nadążyć za pędzącą z dużą prędkością lokomotywą piwnej rewolucji. Nie robią tego nachalnie, aczkolwiek zmiany są wyraźne, i na duży plus. Zaczęło się od stylistyki etykiet, teraz z czasem pojawiają się nowe napoje. Amerykańska pszenica była przepyszna, ostatnio pojawił się w sklepach witbier, a ja w międzyczasie  nabyłem Freestyle Ale.

sobota, 16 sierpnia 2014

Amerykańska pszenica


Tak szczerze mówiąc, to Browar na Jurze specjalnego uznania u mnie nigdy nie miał. Przy okazji piłem ich piwa, ale niczego nigdy nie urywały, jednak nie były też jakieś paskudne. Były po prostu nudne. Ostatnio nastąpiła zmiana wizerunku. Czy nowe etykiety pociągną za sobą nową jakość ich piw?

wtorek, 10 czerwca 2014

Lager inny niż wszystkie?


Pierwsze co zrobiłem jak się dowiedziałem i tym piwie, to wyguglałem czym jest ostropest (zresztą chyba każdy to zrobił). Chwast, który podobna ma zbawienne działanie na wątrobę postanowiono władować do piwa. Pomysł może i ambitny, ale czy udany?