Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kingpin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kingpin. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lipca 2016

Freigeist Bierkultur & Kingpin: Grätzhainer


Łojejujeju panie, a cóż to za wynalazek? Nie dość że wędzone to jeszcze kwaśne. Dwa browary to zrobiły? A nie mógł jeden? Po co tyle zachodu? A zachód był. I to znacząco wpłynął na ten twór.

wtorek, 8 marca 2016

Pracownia Piwa & Kingpin


Minął niecały miesiąc, odkąd ostatni raz byłem w browarze w Modlniczce, a tu nadarzyła się kolejna okazja aby móc się tam pojawić ponownie. Okazja analogiczna co ostanie kooperacyjne warzenie, tym razem jednak w Pracowni pojawiła się niepełna ekipa królów szpilek, znanych jako browar Kingpin. Przy takiej kooperacji oczywiście absurdem byłoby, aby powstało piwo bez jakichkolwiek dodatków.

sobota, 13 czerwca 2015

Kingpin, Lunatic


 Etykiety Kingpina w dosyć szybkim tempie pojawiły się w czołówce polskich etykiet. Świnia, która przybiera coraz to nowe postacie, robi robotę, jest charakterystyczna, oraz rozpoznawalna. Jednak to co zrobili z Lunaticiem, przerosło wszelakie możliwości. Jest genialna. Psychodela całą gębą, pytanie tylko czy po wypiciu będziemy wyglądali jak owy prosiak?

wtorek, 19 maja 2015

Kingpin, Mandarin


Fakt łączenia herbaty z piwem wydaje się dobrym pomysłem. Szczególnie do mocniej chmielonych piw, gdzie goryczka chmielowa zgrabnie łączy się z tą herbacianą. Nasz nadworny browar Kingpin, który do każdego piwa dodaje dodatki, postanowił uraczyć nas india pale ale, do którego to chłopaki wrzucili herbaty sencha. Czy to ma sens działać?

poniedziałek, 16 marca 2015

Geezer, Browar Kingpin

Kingpina u mnie na blogu jeszcze nie było. Dlaczego? Jakoś ich wcześniejsze wypusty mnie specjalnie nie zachwyciły. Jednak wprowadzenia FESa, z takimi dodatkami zdecydowanie nie mogłem odpuścić.