Specjalnie poodkładałem sobie trochę mocniejszych okazów na te chłodniejsze wieczory, a tu zima postanowiła się zmyć wraz z nowym rokiem. Moja cierpliwość także ma granice, więc czas zacząć robić porządki w szafce, spijać co się ma i szykować miejsce na nowe egzemplarze.
