Pokazywanie postów oznaczonych etykietą birra balladin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą birra balladin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 stycznia 2016

Birra Balladin: Xyauyu Fume' 2011


W zeszłym roku, stwierdziłem że zawsze na urodziny, będę kupował sobie piwo. Niby nic dziwnego, w końcu trochę tego piję. Jednak powiedziałem sobie, że w ten dzień kupię sobie taki egzemplarz, na który szkoda mi pieniędzy przez cały rok. Czyli coś drogiego. No i sytuacja okazała się na tyle sprzyjająca, że na koniec 2015 udało mi się nabyć piwo, do którego od zawsze wzdychałem, i które było takim moim małym piwnym marzeniem.

środa, 18 listopada 2015

Birra Balladin: Xyauyu Kentucky Barrel Aged 2011


Każdy ma marzenia. Przyziemne, lub totalnie oderwane od przeciętnych. Jeśli chodzi o piwne marzenia (kurde bela, trochę to brzmi jak wyznania alkoholika), od zawsze w sferze marzeń były buteleczki z Włoskiego browaru Birra Balladin, o brzmiącej nazwie Xyauyu. Piwa te już prezentują się przecudnie, zapakowane są w butelki w kształcie, jakiego często nie widujemy. Wszystkie to barley wine, w różnych postaciach. Mnie przypadła możliwość dorwania jednej z najbardziej ekskluzywnych wersji, a mianowicie leżakowanej w dębowej beczce z dodatkiem tytoniu. Oj tak, to cudo zdecydowanie może wywoływać emocje i skłaniać ku refleksji.