Jak jest na dworze ciepło, to dobrze się pije lekkie piwa. To znaczy mocne też można, nikt przecież nikomu nie zaszkodzi. Ale jak wiemy nic nie może się równać z zimną lemoniadą, wodą z cytryną, lub piwem. A najlepiej piwem kwaśnym i orzeźwiającym tak, że w 40 stopniowym upale chce się ubrać kożuch i włączyć kaloryfery bo jest się aż tak orzeźwionym. A te dwie propozycje aktualne lato po prostu wygrały, zamiatając konkurencję.
